Dzikie-Mazury.pl

Switch to desktop Register Login

Romowe

W środku świętego lasu stał potężny dąb o niezwykle szerokim pniu, otoczony kamiennym kręgiem. Wewnątrz
tego kręgu szczyty równoramiennego trójkąta z drzewem pośrodku wyznaczały plecione z wikliny kosze z nakryciami, wypełnione zbożem, wijącymi się wężami i czaszkami ofiar, poświęconych staropruskiej trójcy bóstw: Potrimpusowi, Perkunasowi i Patollusowi.

Obok drzewa palił się tzw. „wieczny ogień”. Pieczę nad świętym przybytkiem miał najwyższy kapłan, przewyższający rangą wszystkich pruskich przywódców plemiennych, zwany – Krive. Na terenie dawnych Prus było kilkanaście takich świętych miejsc, ale według Piotra z Dusburga owo nadrowiańskie Romowe było najważniejsze i tutejszy Krive miał duchową władzę nad pozostałymi.

„Taką interpretację lokalizacji tego niezwykłego we wczesnym średniowieczu miejsca przedstawia Wojciech Darski („Mazury od środka”). Według niego Romowe znajdowało się w Górach Klewińskich koło Żabina. Zaświadczać o tym miałyby spotykane w tym miejscu duchy i słyszalny zaśpiew starych dziejów. Niewątpliwie niezwykła atmosfera Gór Klewińskich i dzikość przyrody jest czymś niezwykłym dla obecnych i dawnych mieszkańców tych ziem. Zatem czy nie jest też prawdą to o czym mówią niektórzy średniowieczni kronikarze, że to właśnie tu mógł zginąć Święty Wojciech, który wyruszył na pruskie ziemie aby nawracać niewiernych.

(c) Dzikie Mazury 2010-2013. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Top Desktop version